#127 (121), o iluzjach

2011-09-05 23:38:33

Cechuje nas niesamowity dar do popadania w świat iluzji i czarów. Mistyfikacji. Wynika to chyba z naszej fascynacji i zapału do nadawania nazw i oblekania w ramy definicji wszystkiego, z czym przyszło nam się zetknąć po raz pierwszy.

Przyspieszone oddechy i nerwowe bicie serca zwykliśmy na przykład nazywać - miłością.
Uczucie pustki i niemoc znalezienia dla siebie miejsca we własnych czterech ścianach w chwilach samotności - tęsknotą.
Błędy...
Błędy zwykliśmy z grymasem kapitulacji na twarzy zamiatać pod dywan, po cichu, tak - by nigdy juz więcej nie musieć o nich mówić.

Rozczarowania wynikają w sporej mierze z dysonansu pomiędzy tym, co sobie akurat uroiliśmy, a tym, co stanowi (przynajmniej na pozór) obiektywną rzeczywistość. Skonfrontowania ze smutną koniecznością spojrzenia prawdzie w oczy dostrzegamy wreszcie nierealność świata, w którym się dotąd obracaliśmy.

Niestety - czasami różnice, które zauważamy z opóźnieniem przerażają nas tak bardzo, że boimy się nawet nakierować nasze życie na właściwy tor.

skomentuj (18)
Strona główna